VIN-y

User avatar
warejbyko
Posts: 93
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Dąbrowa Białostocka

VIN-y

Post by warejbyko » 06 Apr 2012, 14:41

Witam.
Dostałem dziś e-mail od firmy VOYAGER TRANS BIAŁYSTOK o następującej treści:
Voyager Trans bus.bus@wp.pl przez phototrans.eu
10:38 (4 godz. temu)

do mnie
Witam
Proszę o usunięcie numeru VIN z opisu pojazdu.
Usuwać czy po prostu olać?
User avatar
decomposed05
Posts: 2634
Joined: 19 Apr 2005, 00:00
Contact:

Re: VIN-y

Post by decomposed05 » 06 Apr 2012, 14:53

A jakby ci kazali skoczyć z okna to też byś skoczył?
User avatar
Luke_Police
Posts: 489
Joined: 06 Nov 2007, 00:00

Re: VIN-y

Post by Luke_Police » 07 Apr 2012, 15:36

Do mnie kiedyś ktoś napisał z jakiegoś nieoficjalnego adresu w stylu Agnieszka27@o2.pl, przedstawił się jako właściciel firmy transportowej spod Wrocławia (celowo nie wymieniam jego nazwiska i nazwy firmy) i poprosił o nie używanie jego nazwiska w opisach zdjęć i o to by nie robić zdjęć jego siedziby, zajezdni, ani autobusów stojących na jej terenie. W sumie od tamtego czasu więcej zdjęć jego pojazdom i tak nie zrobiłem, bo wróciłem na stałe do Szczecina, ale to co zostało sfotografowane wcześniej (również na terenie jego zajezdni), nadal jest dostępne na fotogalerii ;)
User avatar
empi
Posts: 1152
Joined: 29 Oct 2005, 00:00
Location: Radom

Re: VIN-y

Post by empi » 08 Apr 2012, 23:16

Do mnie już kilkukrotnie pisali, ostatnio jakiś właściciel kilku H9-tek z pretensjami, że jeżeli nie usunę jego prywatnych danych osobowych, to zgłosi sprawę prokuraturze. W miarę kolejnych maili, w których pisałem mu, że dane przedsiębiorstwa oraz pojazdów nie są danymi osobowymi i nie podlegają ustawie o ochronie danych osobowych, zaczął łagodzić ton, zrezygnował z prokuratury, straszył już tylko policją, a na końcu zamilkł...
Trzeba znać swoje prawa, być stanowczym, ale przy tym łagodnym i uprzejmym. Pamiętajmy, że ci ludzie prowadzą swoje interesy i mogą nie wiedzieć w jakim celu tworzymy takie bazy danych i czy nie jest to dla nich groźne.
potrafię pracować dobrze, potrafię coś tam coś tam
User avatar
niedziul05
Posts: 241
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Karczew

Re: VIN-y

Post by niedziul05 » 23 Jun 2014, 18:55

Można by pomyśleś o zakładce na głównej stronie typu: "Po co to robimy", czy coś w tym stylu, aby taki delikwent z pretensjami mógł sobie uświadomić w jakim celu są robione zdjęcie, czy przechowywane dane pojazdów.
Tomson Image
User avatar
tygrysek
Posts: 163
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Nowy Sącz
Contact:

Re: VIN-y

Post by tygrysek » 23 Jun 2014, 20:28

Image
User avatar
niedziul05
Posts: 241
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Karczew

Re: VIN-y

Post by niedziul05 » 23 Jun 2014, 23:04

O patrz, nawet nie spojrzałem na datę ;) Musiało mi się przypadkiem otworzyć. Akurat temat się pokrył ;)
Tomson Image
User avatar
mumin02
Posts: 207
Joined: 01 Jan 1970, 01:00

Re: VIN-y

Post by mumin02 » 29 Jun 2014, 12:33

Bry,

temat powraca.

Nie mam niby nic do czyichkolwiek "danych wrażliwych" (choć nie wiem, czy VINy mogą być tak określane). Aczkolwiek uważam, że nie ma w tym nic złego, że są one gdzieś gromadzone przez ludzi, którzy się tym zajmują profesjonalnie bądź nieprofesjonalnie. Są takie portale w bardziej cywilizowanych krajach, jak np. Szwecja, gdzie takie dane są i nikt nie podważa ich obecności w sieci. U nas są rozmaite przetargi publiczne, gdzie te dane są podawane, OtoMoto, tabliczki znamionowe, których kierowcy "nie żałują" aby fotografować, czy wreszcie pracownicy niektórych przedsiębiorstw, którzy mają takie źródło danych pod ręką czy chociażby ostatnia nowość-portal MSW, który podaje takie dane po wpisaniu rejestracji. W związku z tak powszechnym dostępem do danych powinniśmy mieć na względzie szczególne dobro naszych kolegów, którzy z trudem zdobywali takie dane. Dlatego uważam, że takie sytuacje powinny być łagodzone i odzewu być nie powinno lub powinien być zdawkowy, sprowadzający się do jednego, dwóch zdań, które odpowiedzą na pytania: skąd?, po co? i inne.

Rozumiem sytuację kolegi Piotra_B ale nie rozumiem dlaczego czyjaś praca (wówczas bez "bezpiecznego autobusu"): http://open.phototrans.net/posting.php?s=1516&nr=990900 ma być potem wymazywana: http://open.phototrans.net/posting.php? ... nr=1001153.

Jeżeli ktoś nie wie, jak odpowiedzieć na zarzut wprowadzania takich danych to niech odpowie tonem naszych urzędników, do których się czasem zwracamy. Takie dane są potrzebne do weryfikacji np. polisy, badania technicznego potencjalnym wynajmującym pojazdy, służbom do weryfikacji, czy pojazd nie jest np. kradziony, czy został zarejestrowany prawidłowo albo że ma przełożone tablice. Cokolwiek. Nie życzę sobie abyśmy w taki sposób dali się zastraszać, bo groźby są karalne. Właściciele firm powinni nas prosić o umożliwienie poprzez nasze zdjęcia do prezentacji swoich pojazdów a nie prosić o usuwanie efektów naszej ciężkiej pracy (do pewnego momentu). Pojazd nie jest osobą, żeby chronić jego dane osobowe. Liczy się podejście do tematu a nie jakaś ciemnota nie wiadomo czym podyktowana.

Do napisania tego postu zainspirowało mnie zachowanie tegoż pana, działanie Piotra_B oraz monit Krzycha.

Mam nadzieję, że ktoś poprze moje stanowisko w tej sprawie.
User avatar
niedziul05
Posts: 241
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Karczew

Re: VIN-y

Post by niedziul05 » 29 Jun 2014, 12:55

Popieram, ale trzeba mieć też na względzie Piotra, którego obawa jest uzasadniona. Myślę jednak, że odkąd pojawił się CEPiK, ktoś do kogo napisał Voyager w sprawie VINów, mógłby przedstawić jak obecnie wygląda sytuacja z dostępnością informacji na temat danego pojazdu. Może po krótkich wyjaśnieniach i pokazaniu w/w strony, właściciel nieco zmieni ton i uświadomi sobie, że nr VIN to nie numer buta, czy rozmiar stanika.
Last edited by niedziul05 on 04 Jul 2014, 19:07, edited 1 time in total.
Tomson Image
User avatar
mumin02
Posts: 207
Joined: 01 Jan 1970, 01:00

Re: VIN-y

Post by mumin02 » 03 Jul 2014, 20:38

Widzę, że poza Tomsonem reszta się nie odzywa... A szkoda...
Post Reply