Fotografowanie a bezpieczeństwo

User avatar
Andrev
Posts: 89
Joined: 06 Jun 2007, 00:00

Re: Fotografowanie a bezpieczeństwo

Post by Andrev » 22 Jan 2015, 21:04

Ja stosuję bardzo prostą zasadę na zdjęciach. Dlaczego z powodu mojej pasji stresu doznawać ma osoba trzecia, od której pracy zależy bezpieczeństwo podróżnych? Tyczy się to fotografowania przede wszystkim kolejowego. Autobusowego pewnie też, ale w mniejszym stopniu, z tego względu że wzdłuż większości dróg są chodniki, no i częściej kierowca może spotkać stojącą w "dziwnym" miejscu osobę, z psem, rozmawiającą przez telefon itp. Może trochę przesadzam, ale pod autobusy nie rzucają się samobójcy - tutaj mam na myśli "mikoli" fotografujących pociągi ze skrajni, zza słupa, chodzących po torach, czy czających się w krzakach nieopodal toru. Czasami wasze (moje pewnie czasami też) zachowanie z daleka naprawdę wygląda jak coś nienormalnego.

Dlatego staram się nie chodzić po torach na widoku pracowników kolei (maszynistów, obsług nastawni, obchodowych itd.), ponadto przy fotografowaniu autobusów/tramwajów/pociągów próbuję w jak najmniejszym stopniu być zauważalnym przez kierujących - wiadomo tego nie da się uniknąć, no ale przebieganie przed pojazdem, latanie wokół drogi, stanie na drodze, torze, wchodzenie na słupy, semafory to już dla mnie przesada.

Sam jestem pracownikiem kolei (dyż. ruchu) i wiem jaki stres mogą takie osoby powodować. Z racji zainteresowań sam nie reaguję gdy ktoś robi zdjęcia, nawet czasem pomogę, ale gdy mi jakiś idiota - bo inaczej tego nazwać się nie da, przebiega przed pociągiem, potykając się o pędnie na moich oczach żeby zrobić "dobrom fotke" to numer na policję albo sokistów się niestety sam wybiera...

Już raz pijany facet wszedł mi prawie pod pociąg i wiem jaki to stres i o ile może się skrócić życie osoby która to widzi. Dlatego pilnujcie się i starajcie się nie utrudniać życia pracownikom: kierowcom autobusów, motorniczym, maszynistom.
User avatar
decomposed05
Posts: 2589
Joined: 19 Apr 2005, 00:00
Contact:

Re: Fotografowanie a bezpieczeństwo

Post by decomposed05 » 22 Jan 2015, 21:18

Kolejowe zdjęcia trzeba robić tak:
http://rail.phototrans.eu/14,94817,0.html

Bez stresu i wchodzenia na tory.

A autobusowe tak:
http://phototrans.net/14,715431,0,Ikaru ... _3932.html
User avatar
klewandowski
Posts: 347
Joined: 01 Jan 1970, 01:00

Re: Fotografowanie a bezpieczeństwo

Post by klewandowski » 27 Jan 2015, 22:59

izabela wrote:Też często jeżdżę samochodem na zdjęcia. Zdarza się, że w towarzystwie innych MKM. To hasło z GG oraz świadomość, jak skończył się 'pościg' Grzegorza sprawia, że staram się w 100000% skupić na tym, co dzieje się na drodze. Wszak - dlaczego z powodu pasji mojej i moich współtowarzyszy ma ktoś postronny ucierpieć?

Staram się też innych edukować w temacie bezpieczeństwa. Zwłaszcza, że zdarzyło mi się już spotkać ze zdziwieniem, że potrafię nawet z 15 min. szukać odpowiedniego miejsca na 'porzucenie' samochodu. Jednak nie wyobrażam sobie, abym mogła stanąć na środku drogi (nawet jeśli jeździ nią coś raz na tydzień), zostawić samochód i pójść na zdjęcia. To samo tyczy się roweru - nie postawię go tak, by podmuch wiatru mógł go przewrócić tuż przed nadjeżdżający autobus.
W pełni zgadzam się z przedmówczynią. Gdy jeździłem na zdjęcia tylko rowerem to nie było większego problemu. Zawsze znalazło się jakieś drzewo do oparcia, w ostateczności można go było po prostu położyć na ziemi. Potem zacząłem jeździć również samochodem. Przy braku lepszej infrastruktury staram się schować wóz we wjazdach na pola, albo przy posesjach gdzie widać, że od dawna nikt nie mieszka (np. tutaj: http://phototrans.pl/14,731767,0,Setra_ ... 07124.html). W ostateczności na bardzo mało uczęszczanych trasach staję w taki sposób, że pół samochodu jest na jezdni, pół na poboczu + światła awaryjne. Ponadto skutecznie wyleczyłem się z prób wyprzedzania autobusu na wąskiej drodze, jednego pięknego dnia o mało nie urwałem przy tym zawieszenia.
User avatar
Lukasy
Posts: 345
Joined: 16 Jan 2007, 00:00
Contact:

Re: Fotografowanie a bezpieczeństwo

Post by Lukasy » 29 Jan 2015, 15:14

izabela wrote: Z resztą to zagadnienie było już w jakimś stopniu poruszane na forum -> klik Z tamtego okresu szczególnie utkwił mi w pamięci wypadek z udziałem Grzegorza. Do dzisiaj na GG mam jego konto. Ku przestrodze, gdyż w jego opisie widnieje wpis: "Pociąg do Koronowa będę gonił auttem. Jakby byli chętni to zapraszam". Brutalne będzie to, co napiszę, ale... dobrze, że nie było chętnych...

Też często jeżdżę samochodem na zdjęcia. Zdarza się, że w towarzystwie innych MKM. To hasło z GG oraz świadomość, jak skończył się 'pościg' Grzegorza sprawia, że staram się w 100000% skupić na tym, co dzieje się na drodze. Wszak - dlaczego z powodu pasji mojej i moich współtowarzyszy ma ktoś postronny ucierpieć?
Ale z tego, co kojarzę, to Grzesiek Sobala nie zginął podczas pościgu imprezowego składu.
homepage: http://lukasy.kolej.org.pl/
zapraszam serdecznie, bo już czynne ponownie ;-)
Post Reply