Powrót starych blokad

User avatar
kjacobson
Posts: 126
Joined: 07 Feb 2005, 00:00

Re: Powrót starych blokad

Post by kjacobson » 09 Jul 2013, 17:09

Wszystko fajnie, ale.. niektórym jak widać wywalanie poza perspektywe (3, 4 razy pod rząd tego samego zdjęcia!) nie daje do myślenia.. mam tu na myśli usera z Niemiec, wstawiającego z uporem maniaka zdjęcia z przystanku (Augsburg) robione z odległości kroka lub dwóch, lub zdjęcia ( z 2013 roku) np samego tyłu w deszczowy dzień.. i co takiemu zrobić? a o ile dobrze pamiętam, to w przypadku userów spoza PL powody blokady pod zdjęciem są z automatu tłumaczone na ich język.
User avatar
decomposed05
Posts: 2589
Joined: 19 Apr 2005, 00:00
Contact:

Re: Powrót starych blokad

Post by decomposed05 » 09 Jul 2013, 19:04

Ja myślę, że jemu to już nic nie pomoże a czasem te zdjęcia na sztukę się przydają.
User avatar
vecto_529
Posts: 909
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Łódź, kurwa!

Re: Powrót starych blokad

Post by vecto_529 » 09 Jul 2013, 21:48

decomposed05 wrote:Ja myślę, że jemu to już nic nie pomoże a czasem te zdjęcia na sztukę się przydają.
Co nie zmienia faktu, co te zdjęcia robią w perspektywie pl. W ogóle, coś chyba perspektywy się sypią - dziś też było sporo masówek z Węgier... Jakieś luki się robią?
ImageImageImage
User avatar
umoya
Posts: 213
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Grudziądz

Re: Powrót starych blokad

Post by umoya » 09 Jul 2013, 22:36

vecto_529 wrote:Co nie zmienia faktu, co te zdjęcia robią w perspektywie pl. W ogóle, coś chyba perspektywy się sypią - dziś też było sporo masówek z Węgier... Jakieś luki się robią?
Z Ukrainy też tego sporo jest. Rrównie regularnie widzę na trybie normalnym zdjęcia z Węgier. Nie życzę tego, idzie to jakoś wywalić i nie oglądać? ;)
User avatar
dario404
Posts: 114
Joined: 01 Jan 1970, 01:00

Re: Powrót starych blokad

Post by dario404 » 09 Jul 2013, 23:39

umoya wrote:
vecto_529 wrote:Co nie zmienia faktu, co te zdjęcia robią w perspektywie pl. W ogóle, coś chyba perspektywy się sypią - dziś też było sporo masówek z Węgier... Jakieś luki się robią?
Z Ukrainy też tego sporo jest. Rrównie regularnie widzę na trybie normalnym zdjęcia z Węgier. Nie życzę tego, idzie to jakoś wywalić i nie oglądać? ;)
+1
User avatar
JacekM1
Posts: 415
Joined: 05 Apr 2005, 00:00

Re: Powrót starych blokad

Post by JacekM1 » 10 Jul 2013, 09:43

Faktycznie niektórzy zagraniczni autorzy są widoczni w polskiej perspektywie. Chyba tylko ten link Wam pomoże: http://www.phototrans.pl/autobusy.php?s ... nd_data=Se
Když inspekce přijde a optá se: ,Máte nějakou stížnost?`, tak musíš, smrade, stát hapták, zasalutovat a odpovědět: ,Poslušně hlásím, že nemám, že jsem úplně spokojen.` - Jak to řekneš, hnuse, opakuj to!
User avatar
decomposed05
Posts: 2589
Joined: 19 Apr 2005, 00:00
Contact:

Re: Powrót starych blokad

Post by decomposed05 » 10 Jul 2013, 16:22

umoya wrote:
vecto_529 wrote:Co nie zmienia faktu, co te zdjęcia robią w perspektywie pl. W ogóle, coś chyba perspektywy się sypią - dziś też było sporo masówek z Węgier... Jakieś luki się robią?
Z Ukrainy też tego sporo jest. Rrównie regularnie widzę na trybie normalnym zdjęcia z Węgier. Nie życzę tego, idzie to jakoś wywalić i nie oglądać? ;)
Dobrze, że ktoś z zagranicy zagląda na tą stronę bo inaczej to umarlibyśmy z nudów.
Ja wiem, że najlepsze zdjęcia to w promieniu 30 km od swojego domu tak jak robi to Fotobus i ty ale no bez przesady.

Autorzy zagraniczni, którzy mieli założone konta przed majem 2012 mają perspektywę PL poza kilkoma wyjątkami.
User avatar
dario404
Posts: 114
Joined: 01 Jan 1970, 01:00

Re: Powrót starych blokad

Post by dario404 » 10 Jul 2013, 17:11

decomposed05 wrote:
Dobrze, że ktoś z zagranicy zagląda na tą stronę bo inaczej to umarlibyśmy z nudów.
Ja wiem, że najlepsze zdjęcia to w promieniu 30 km od swojego domu tak jak robi to Fotobus i ty ale no bez przesady.
Słabe argumenty :(
Nie każdy ma takie możliwości zawodowe, rodzinne i finansowe, aby pozwolić sobie na dalsze wyskoki. Obok pasji są również obowiązki zawodowe i rodzinne. "no bez przesady" - ale mój promień jest trooooooszeczkę większy ;) . Nieraz nie ma potrzeby daleko szukać miejsc do fotografowania, kiedy takie miejsca są blisko.
User avatar
umoya
Posts: 213
Joined: 01 Jan 1970, 01:00
Location: Grudziądz

Re: Powrót starych blokad

Post by umoya » 10 Jul 2013, 18:05

dario404 wrote:
decomposed05 wrote:
Dobrze, że ktoś z zagranicy zagląda na tą stronę bo inaczej to umarlibyśmy z nudów.
Ja wiem, że najlepsze zdjęcia to w promieniu 30 km od swojego domu tak jak robi to Fotobus i ty ale no bez przesady.
Słabe argumenty :(
Nie każdy ma takie możliwości zawodowe, rodzinne i finansowe, aby pozwolić sobie na dalsze wyskoki. Obok pasji są również obowiązki zawodowe i rodzinne. "no bez przesady" - ale mój promień jest trooooooszeczkę większy ;) . Nieraz nie ma potrzeby daleko szukać miejsc do fotografowania, kiedy takie miejsca są blisko.
+1.

Wolę dodawać i oglądać zdjęcia z "promienia 30 km od mojego domu" (gdzie nie ma jakoś specjalnie dużo zdjęć i nikt tam nie jeździ; poza tym te 30 km to trochę niedoszacowana wartość, jak już się czepiamy) niż stale widzieć te same obrazki z Augsburga, bo o nie głównie mi chodzi. A skoro miarą wartości autora i tego, co prezentuje jest pokonany przez niego dystans to cóż, nie wypada nie jechać w obliczu przypływu gotówki do obowiązkowego Budapesztu, Berlina czy innych takich tam jakże słabo zaprezentowanych na TWB miejsc, bo przecież u siebie już nic nie mam ciekawego do zaoferowania. O, i nad Norylskiem będę musiał pomyśleć. ;)
wg
Posts: 94
Joined: 18 Aug 2006, 00:00

Re: Powrót starych blokad

Post by wg » 10 Jul 2013, 18:29

Rzadko tu zabieram głos, ale jako bloker odnośnie blokad i ewentualnych poradników mam parę uwag.

Z doświadczenia widzę, że użytkownicy TWB dzielą się na 4 grupy (z czego tylko do pierwszej taki poradnik trafi):
1. chcący doskonalić swoje umiejętności oraz wkładający w to sporo wysiłku,
2. jw. ale nie wkładający wysiłku LUB nie potrafiący skorzystać ze wskazówek (czyli w efekcie i tak mamy zerowe efekty),
3. uważający swój poziom za wystarczający i nie chcący niczego doskonalić, a przy próbie zwrócenia uwagi udowadniający, ze taki (kiepski) efekt był zamierzony,
4. mający w dupie wszelkie uwagi.

Jasne jest, że grupy 3 i 4 nawet nie sięgną po żadne poradniki, natomiast grupa 2 nie zechce poświęcić na nie chwili czasu lub z różnych względów nie wcieli przedstawionych tam wskazówek w życie. Gdyby ktoś naprawdę chciał się podszkolić np. w obróbce zdjęć, bez trudu sam we własnym zakresie znalazłby stosowny poradnik w internecie (grupa 1). Spotkałem się jednak z przypadkami, w których nawet jeśli użytkownik wyrażał chęć poprawy swoich umiejętności w tym zakresie oraz dostał link do poradnika, gdzie było wszystko opisane krok po kroku (był np. kiedyś taki poradnik autorstwa Marka Landowskiego na przykładzie gimpa i zdjęć autobusowych, ale widzę że już to znikło z sieci), to nie potrafił lub nie zechciał zadać sobie trudu by kroki opisane w poradniku sobie przyswoić (grupa 2). Jeśli chodzi o tych, którym się nie chciało, sprawa jest jasna - lenie i tyle. Ale jeśli chodzi o tych, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem, pojawia się pytanie, czy komuś się chce wkładać ponadprzeciętnie dużo wysiłku, by jednak delikwenta czegoś nauczyć. Z drugiej strony zdarzają się też na tyle zdolne przypadki, że po jednorazowym wytłumaczeniu problemu już mają doskonale przyswojoną wiedzę w tym zakresie. Wg mnie wiąże się to z tematem, co człowiek powinien umieć gdy dostaje konto na TWB oraz jak wiele wysiłku obecni użytkownicy są w stanie włożyć, aby kogoś doszkolić. Albo czy w ogóle chcą kogokolwiek doszkalać, skoro ciągle niektórzy powtarzają, że TWB to nie przedszkole i jest w tym imho wiele racji. Ja wiem, że są ludzie bardziej i mniej zdolni (i nie ma tu wcale znaczenia wiek czy wykształcenie – z pozoru określające zdolność do pojmowania niektórych abstrakcyjnych rzeczy), ale pewne granice istnieją. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy warto poświęcać wolny czas komuś, kto sam nie jest w stanie przyswoić sobie instrukcji napisanej krok po kroku. Wreszcie trzeba też jasno powiedzieć, że nie każdy musi mieć talent do robienia zdjęć. Spotkałem się też z delikwentami, którzy, przynajmniej wg ich zapewnień, bardzo chcieli poprawić swoje umiejętności fotograficzne, ale po prostu im nie idzie i nadal walą knoty.

Tak w ogóle istotne jest też to, w jakich dziedzinach ludzie mają braki w wiedzy. Ja bym to podzielił na trzy zagadnienia (które także mogłyby być rozdziałami poradnika):
a. robienie zdjęć - obsługa aparatu,
b. robienie zdjęć - kompozycja kadru i jego oświetlenie,
c. obróbka zdjęcia na kompie.

Ten poradnik http://phototrans.net/999,4,0.html sprowadza całą sprawę tylko do rozdziału trzeciego, a z doświadczenia wiem, że nie mniej ważne są dwa pozostałe. Zdarzają się bowiem ludzie, którzy ogarniają tylko to, że jak sobie ustawią w aparacie program z ikonką biegacza, to im się jadący autobus nie rozmaże. Na tym ich wiedza się kończy i stad się biorą potem różne problemy. Nie mówię, że powinni wiedzieć coś o czasie, przysłonie, czułości, balansie bieli itd., ale powinni mieć świadomość, że np. taki parametr jak czułość w ogóle istnieje, aby umieli zapanować nad pojawiającym się znienacka szumem na niebie (skoro nie akceptujemy szumu, powiedzmy ludziom, jak się go pozbyć jeśli mamy pisać poradniki). Powinni także wiedzieć, że prawidłowość naświetlenia zdjęcia ocenia się na podstawie histogramu - aby unikać zdjęć niedoświetlonych oraz przejaranych. A tymczasem oni pierwsze słyszą o jakimś histogramie ale - ci należący do grupy 1 - są mile zaskoczeni, w jak prosty sposób można wyeliminować przepały, z którymi dotychczas nieudolnie walczyli. Jest jeszcze kwestia korekcji ekspozycji (tej ustawionej z automatu) jeśli ktoś ma pecha mieszkać w mieście, gdzie pojazdy malowane są na biało. Tyle jeśli chodzi o rozdział (a).
Kwestia (b) już totalnie leży. Niby na forum kandydatów zwraca się uwagę na ciekawe ujęcia. Zdarza się jednak, że konto dostaje jakiś delikwent mimo wszystko przypadkowo (choć jakby tak spojrzeć, to kandydatura faktycznie jakoś tam się jeszcze prezentowała), ale potem wali knoty, bo nie potrafi ocenić, czy dodane zdjęcie jest dobre czy nie! Skoro nie potrafi nawet ocenić jakości swojej własnej pracy - jak ma się nauczyć robić poprawne zdjęcia?
Jeśli chodzi o kompozycję, w przyczynach blokady jest słynna "słaba kompozycja", warto by więc było wytłumaczyć jasno, co to jest słaba kompozycja. Mam na ten temat pewne przemyślenia lecz niemożliwe jest jasne określenie „dobrej kompozycji”. Najprostszy na początek jest oczywiście złoty podział, lecz nie można nakazać używania takiej właśnie kompozycji tym, którzy mają już świadomość, ze można inaczej, ale z kolei w ten sposób nie wytłumaczy się też jasno „młodzieży”, dlaczego autobus 10 pikseli od krawędzi kadru przy pustce wokół jest zły.
Jeśli chodzi o „ciekawość” oraz oświetlenie kadru, warto zaznaczyć już na samym początku, że nie w każdym miejscu i nie w każdym oświetleniu (nie o każdej porze dnia, roku itd.) da się wykonać dobre zdjęcie. Są po prostu miejsca brzydkie (np. z tysiącem billboardów i bałaganem w kadrze), tak samo bywają brzydkie oświetlenia (np. błękitne niebo w tle i pierwszy plan, na którym właśnie zaszło słońce). To trzeba po prostu ogarniać, w jakich warunkach foto będzie „ładne”, a w jakich nie i wyznacznikiem wcale nie jest tutaj słoneczko (na tak) i jego brak (na nie), ponieważ o ile na zdjęciu plenerowym słońce na ogół pomaga, to w ciasnych uliczkach z wysokimi kamienicami – tylko przeszkadza.
Rozdział (b) to temat rzeka. Myślałem o tym by to ugryźć wybierając parę zdjęć pokazujących różne rodzaje kompozycji oraz różne rodzaje motywów i to akurat byłoby nawet do zrobienia, bo sprowadzałoby się do pokazania kilkunastu obrazków z opisem, dlaczego autor skadrował tak a nie inaczej. Tylko czy to coś komuś da?
No i jest kwestia (c), z pozoru najłatwiejsza, bo istnieje w sieci mnóstwo poradników odnośnie obróbki zdjęć, lecz pomimo tego użytkownicy czasami mają ogromne braki.

Odnośnie blokad i w ogóle zwracania ludziom uwagi, to pewnie doktoraty z psychologii można by pisać. Jak wiadomo, ludzie na blokadę/perspektywę reagują różnie. Jeden jest w stanie przyjąć do wiadomości, że faktycznie cos zrobił nie tak i następnym razem się poprawi, ale chyba większość reaguje niechęcią i złością, bo może faktycznie im się wydaje, że ich zdjęcia są wspaniałe, lub też tak naprawdę nie wiedzą, co i JAK mają poprawić. W przypadku tej drugiej grupy żadne blokady wg mnie nie pomogą. Powiem tak. Zazwyczaj staram się napisać do delikwenta mejla z wypunktowaniem, co zrobił źle i propozycją, jak może to poprawić w przyszłości. I tu się pojawiają schody, bo taka metoda zadziała znowu tylko w przypadku wymienionej na początku grupy (1), ewentualnie jeszcze przedstawiciele (2) przyjmą uwagę, ale (3) i (4) ja oleją bądź potraktują jako atak na ich wspaniałą twórczość. I to w przypadku nie jakiejś tam „bezdusznej” blokady wykonanej dwoma kliknięciami, tylko w przypadku zadania sobie przez brokera trudu zwrócenia się osobiście do użytkownika z propozycją, co i jak może zrobić lepiej. Całe szczęście, że zdarzają się także użytkownicy, którzy po doszkoleniu wskakują na wyższy poziom i aż miło patrzeć na ich zdjęcia.

Żeby nie było zbyt prosto, zawsze się znajdą jeszcze dokumentaliści, którzy nie dbają o wyszukane motywy czy poprawną kompozycję. Pewnie jeszcze inni będą zniechęceni wplataniem w tę całą zabawę elementów teorii fotografii. Ja to rozumiem, ale jednak jestem za trzymaniem minimum jakiegoś poziomu. Nie wiem jak tego dokonać: czy pisać poradniki, czy karać w mniej lub bardziej dotkliwy sposób za knoty i/lub brak chęci do współpracy, czy też bawić się w przedszkole i indywidualne doszkalanie. Dlatego poddaję pod dyskusję wnioski z około roku takiej mojej charytatywnej działalności. Dla tych, którzy dotrwali do końca, nagród nie przewidziano.
Post Reply